Katowice 01.08.2026, g. 17:00
od 27.00 pln
Filmowa podróż po jednym z najsłynniejszych muzeów świata, które obchodzi właśnie jubileusz 200-lecia istnienia. Madrycką chlubę, Museo Nacional del Prado, odwiedza rocznie 3 miliony zwiedzających, by podziwiać ponad 8.000 dzieł tam zgromadzonych. Prado ma unikatową kolekcję malarstwa hiszpańskiego, włoskiego, niderlandzkiego, flamandzkiego oraz niemieckiego, francuskiego i angielskiego, a także zbiory rzeźby rzymskiej i staroiberyjskiej oraz wyroby rzemiosła artystycznego.
Po madryckiej chlubie, mieniącej się dziełami Velázqueza, Rubensa, Tycjana, Mantegna, Boscha, Goi czy El Greca, oprowadzi nas laureat Oscara – aktor Jeremy Irons (Rodzina Borgiów, Nierozłączni, Druga prawda, Misja, Kochanica Francuza, Lolita, Dom dusz). Zagłębimy się w historii Hiszpanii i całego europejskiego kontynentu, w historii królów, królowych, dynastii, wojen, porażek i zwycięstw, ale też w historii życia ludzi nierozerwalnie związanych z muzeum: malarzy, artystów, architektów, kuratorów i kolekcjonerów. To jedyna w swoim rodzaju okazja, by odkryć piękno zachowane w zbiorach tej świątyni sztuki.
Po madryckiej chlubie, mieniącej się dziełami Velázqueza, Rubensa, Tycjana, Mantegna, Boscha, Goi czy El Greca, oprowadzi nas laureat Oscara – aktor Jeremy Irons (Rodzina Borgiów, Nierozłączni, Druga prawda, Misja, Kochanica Francuza, Lolita, Dom dusz). Zagłębimy się w historii Hiszpanii i całego europejskiego kontynentu, w historii królów, królowych, dynastii, wojen, porażek i zwycięstw, ale też w historii życia ludzi nierozerwalnie związanych z muzeum: malarzy, artystów, architektów, kuratorów i kolekcjonerów. To jedyna w swoim rodzaju okazja, by odkryć piękno zachowane w zbiorach tej świątyni sztuki.
Katowice 02.08.2026, g. 15:30
od 15.50 pln
Nowa odrestaurowana wersja 4K.
Wielki geniusz. Szalona zazdrość. Niedościgłe widowisko.
Porywająca historia muzycznego geniusza Mozarta (Tom Hulce) i jego zazdrosnego przeciwnika Salieriego (F. Murray Abraham) to nagrodzony 8 Oscarami wielki spektakl Milosa Formana oraz jeden z najlepszych filmów kostiumowych w historii kina.
W scenerii XVIII-wiecznego Wiednia rozgrywa się pełen pasji, gniewu i uniesień pojedynek między dwoma bohaterami, których dzieli prawie wszystko – poza miłością do pięknej muzyki.
Epickie kino, wybitna ścieżka dźwiękowa, oszałamiająca opera, humor i trzymający w napięciu dramat. „Amadeusz” to widowisko na wszystkie czasy – i widowisko wszech czasów.
Odrestaurowany w 4K film miał swoją repremierę w maju 2024 roku w Hollywood. Akademia Oscarowa przygotowała odnowioną cyfrowo kopię niedostępnej przez blisko ćwierćwiecze i uważanej za najlepszą kinowej wersji filmu.
Doznaj muzyczno-filmowego oświecenia!
Wielki geniusz. Szalona zazdrość. Niedościgłe widowisko.
Porywająca historia muzycznego geniusza Mozarta (Tom Hulce) i jego zazdrosnego przeciwnika Salieriego (F. Murray Abraham) to nagrodzony 8 Oscarami wielki spektakl Milosa Formana oraz jeden z najlepszych filmów kostiumowych w historii kina.
W scenerii XVIII-wiecznego Wiednia rozgrywa się pełen pasji, gniewu i uniesień pojedynek między dwoma bohaterami, których dzieli prawie wszystko – poza miłością do pięknej muzyki.
Epickie kino, wybitna ścieżka dźwiękowa, oszałamiająca opera, humor i trzymający w napięciu dramat. „Amadeusz” to widowisko na wszystkie czasy – i widowisko wszech czasów.
Odrestaurowany w 4K film miał swoją repremierę w maju 2024 roku w Hollywood. Akademia Oscarowa przygotowała odnowioną cyfrowo kopię niedostępnej przez blisko ćwierćwiecze i uważanej za najlepszą kinowej wersji filmu.
Doznaj muzyczno-filmowego oświecenia!
Katowice 02.08.2026, g. 19:00
od 15.50 pln
Z okazji Dnia Siostry zapraszamy na wyjątkowy pokaz „Frances Ha” – pełnego uroku i błyskotliwego humoru filmu o relacjach, które potrafią być równie skomplikowane i ważne jak więzi rodzinne. To opowieść o przyjaźni, dorastaniu i szukaniu własnego miejsca w świecie, która od lat zachwyca widzów swoją szczerością i energią. Świętujcie ten dzień razem z nami – z siostrą, przyjaciółką albo kimś, kto jest dla Was jak siostra.
Słodko-gorzki portret młodej kobiety zawieszonej między aspiracją a rzeczywistością.
Frances Halladay, początkująca tancerka z Nowego Jorku, z urokiem i uporem próbuje odnaleźć własne miejsce w życiu, choć dorosłość coraz wyraźniej rozmija się z jej wyobrażeniami. Noah Baumbach i Greta Gerwig - współautorka scenariusza oraz odtwórczyni głównej roli - tworzą film o cichym pęknięciu między marzeniem a codziennością, między energią młodości a pierwszym doświadczeniem rozczarowania.
Nakreślone w subtelnej czerni i bieli "Frances Ha" łączy lekkość współczesnej miejskiej opowieści z elegancją francuskiej nowej fali i nowojorską melancholią klasycznego kina.
Słynna scena biegu ulicami miasta przy „Modern Love” Davida Bowiego, odczytywana jako ukłon w stronę Złej krwi Leosa Caraxa, staje się jednym z najpełniejszych obrazów bohaterki - pełnej niepokoju, nadziei i potrzeby zmiany. To film nie o spektakularnym kryzysie, lecz o dojrzewaniu do własnych ograniczeń, własnej prawdy i stopniowym stawaniu się sobą.
Słodko-gorzki portret młodej kobiety zawieszonej między aspiracją a rzeczywistością.
Frances Halladay, początkująca tancerka z Nowego Jorku, z urokiem i uporem próbuje odnaleźć własne miejsce w życiu, choć dorosłość coraz wyraźniej rozmija się z jej wyobrażeniami. Noah Baumbach i Greta Gerwig - współautorka scenariusza oraz odtwórczyni głównej roli - tworzą film o cichym pęknięciu między marzeniem a codziennością, między energią młodości a pierwszym doświadczeniem rozczarowania.
Nakreślone w subtelnej czerni i bieli "Frances Ha" łączy lekkość współczesnej miejskiej opowieści z elegancją francuskiej nowej fali i nowojorską melancholią klasycznego kina.
Słynna scena biegu ulicami miasta przy „Modern Love” Davida Bowiego, odczytywana jako ukłon w stronę Złej krwi Leosa Caraxa, staje się jednym z najpełniejszych obrazów bohaterki - pełnej niepokoju, nadziei i potrzeby zmiany. To film nie o spektakularnym kryzysie, lecz o dojrzewaniu do własnych ograniczeń, własnej prawdy i stopniowym stawaniu się sobą.
Katowice 04.08.2026, g. 20:00
od 15.50 pln
W pokoju obok, reż. P. Almodóvar, Hiszpania, USA, 2024, 107 min
Zwycięzca festiwalu w Wenecji, „W pokoju obok", łączy na ekranie dwie wielkie osobowości i gwiazdy kina: Julianne Moore i Tildę Swinton. Melodramat Pedra Almodóvara to pełna emocji opowieść o pożegnaniach, spełnieniu, macierzyństwie i rodzinie z wyboru, a przede wszystkim – o życiu na swoich zasadach. Anglojęzyczny debiut Hiszpana otwiera zupełnie nowy rozdział w jego twórczości, zachowując przy tym charakterystyczne dla reżysera humor, melancholię i uwodzicielski splendor kostiumów i wnętrz. Eksplozja soczystych barw głosi pochwałę życia tak w radosnych, jak i w gorzkich odsłonach i jest hołdem dla przyjaźni, której blask złagodzi każdy ból.
Akcję „W pokoju obok" umieścił Almodóvar na Wschodnim Wybrzeżu USA. To w Nowym Jorku spotykają się przyjaciółki sprzed lat: wzięta pisarka Ingrid (Moore) i Martha (Swinton), reporterka wojenna, która toczy właśnie najważniejszą bitwę swojego życia. Rozdzieliły je zawodowe i prywatne wybory, a na nowo połączy los, którego się nie wybiera. W dramatycznych okolicznościach Ingrid i Martha dostrzegą szansę, by jeszcze raz przeżyć coś wspólnie.
Jeden z najwyżej ocenianych filmów Pedra Amodóvara jest ekranizacją „Pełni miłości", powieści Sigrid Nunez. „W pokoju obok" to terapeutyczne, niosące nadzieję kino, które nie wstydzi się wzruszać i wierzyć: w uzdrawiającą moc obecności i relacje odporne na upływ czasu.
Ludzki głos, reż. P. Almodóvar, Hiszpania, 2020, 30 min
Sensacja festiwalu w Wenecji, hołd złożony największej europejskiej aktorce przez ikonę europejskiego kina. „Ludzki głos” to pierwszy wspólny film Pedra Almodóvara i Tildy Swinton, a zarazem pierwszy zrealizowany po angielsku tytuł w dorobku hiszpańskiego reżysera. Ten na wskroś almodovarowski, kipiący kolorami i buzujący od emocji melodramat z powodzeniem łączy dwa temperamenty, wrażliwości i kinowe żywioły. Niepodrabialny styl twórcy „Porozmawiaj z nią” wydaje się być skrojony na miarę gwiazdy Jarmuscha czy Guadagnino, jak obłędna czerwona suknia Balenciagi, w której blada Tilda Swinton przemierza plan filmu Almodóvara.
Jej bohaterka – zakochana, poniżona, zdesperowana – prowadzi swoją ostatnią telefoniczną rozmowę z mężczyzną, który od niej odszedł. W mieszkaniu w towarzystwie spakowanych walizek kochanka i jego osieroconego psa, miotając się od wściekłości do smutku, trawi miłosną katastrofę. Sięga po pigułki, chwyta za siekierę, rozlewa benzynę: chciałaby zabić siebie, chciałaby zniszczyć jego, chce zagrać rolę życia w dramacie zwanym rozstaniem. Zmienia kostiumy i maski, przymierza konwencje, błaga, krzyczy i szepcze: sprawdza, czy ta historia powinna skończyć się tragedią czy może jednak... happy endem?
Nakręcony w czasie pandemii, średniometrażowy, luźno inspirowany sztuką Jeana Cocteau „Ludzki głos” to esencja almodovarowskiego świata: bo tekst Cocteau Hiszpan wykorzystał już w „Kobietach na skraju załamania nerwowego” i „Prawie pożądania”. Bo zarówno muzyka, jak i elementy ekstrawaganckiej scenografii w nowym filmie pochodzą z poprzednich dzieł Almodóvara. Bo jego kino to namiętna miłosna opowieść, w której pierwszoplanową rolę grały niemal zawsze wyraziste, niezwykłe bohaterki. Swinton jest jedną z nich, ale zarazem przychodzi z innego świata („Klienci kochają moją bladość. Ową mieszankę szaleństwa i melancholii” – pozwala sobie w filmie na autoironię). Wnosi do almodovarowskiego mikrokosmosu kobiecą niezależność i siłę przetrwania. Ta kobieta nigdy nie będzie ofiarą. „Ludzki głos” wypowiada więc słowa pożegnania dla pewnego etapu twórczości Pedra Almodóvara i zapowiada jej nowy rozdział.
Zwycięzca festiwalu w Wenecji, „W pokoju obok", łączy na ekranie dwie wielkie osobowości i gwiazdy kina: Julianne Moore i Tildę Swinton. Melodramat Pedra Almodóvara to pełna emocji opowieść o pożegnaniach, spełnieniu, macierzyństwie i rodzinie z wyboru, a przede wszystkim – o życiu na swoich zasadach. Anglojęzyczny debiut Hiszpana otwiera zupełnie nowy rozdział w jego twórczości, zachowując przy tym charakterystyczne dla reżysera humor, melancholię i uwodzicielski splendor kostiumów i wnętrz. Eksplozja soczystych barw głosi pochwałę życia tak w radosnych, jak i w gorzkich odsłonach i jest hołdem dla przyjaźni, której blask złagodzi każdy ból.
Akcję „W pokoju obok" umieścił Almodóvar na Wschodnim Wybrzeżu USA. To w Nowym Jorku spotykają się przyjaciółki sprzed lat: wzięta pisarka Ingrid (Moore) i Martha (Swinton), reporterka wojenna, która toczy właśnie najważniejszą bitwę swojego życia. Rozdzieliły je zawodowe i prywatne wybory, a na nowo połączy los, którego się nie wybiera. W dramatycznych okolicznościach Ingrid i Martha dostrzegą szansę, by jeszcze raz przeżyć coś wspólnie.
Jeden z najwyżej ocenianych filmów Pedra Amodóvara jest ekranizacją „Pełni miłości", powieści Sigrid Nunez. „W pokoju obok" to terapeutyczne, niosące nadzieję kino, które nie wstydzi się wzruszać i wierzyć: w uzdrawiającą moc obecności i relacje odporne na upływ czasu.
Ludzki głos, reż. P. Almodóvar, Hiszpania, 2020, 30 min
Sensacja festiwalu w Wenecji, hołd złożony największej europejskiej aktorce przez ikonę europejskiego kina. „Ludzki głos” to pierwszy wspólny film Pedra Almodóvara i Tildy Swinton, a zarazem pierwszy zrealizowany po angielsku tytuł w dorobku hiszpańskiego reżysera. Ten na wskroś almodovarowski, kipiący kolorami i buzujący od emocji melodramat z powodzeniem łączy dwa temperamenty, wrażliwości i kinowe żywioły. Niepodrabialny styl twórcy „Porozmawiaj z nią” wydaje się być skrojony na miarę gwiazdy Jarmuscha czy Guadagnino, jak obłędna czerwona suknia Balenciagi, w której blada Tilda Swinton przemierza plan filmu Almodóvara.
Jej bohaterka – zakochana, poniżona, zdesperowana – prowadzi swoją ostatnią telefoniczną rozmowę z mężczyzną, który od niej odszedł. W mieszkaniu w towarzystwie spakowanych walizek kochanka i jego osieroconego psa, miotając się od wściekłości do smutku, trawi miłosną katastrofę. Sięga po pigułki, chwyta za siekierę, rozlewa benzynę: chciałaby zabić siebie, chciałaby zniszczyć jego, chce zagrać rolę życia w dramacie zwanym rozstaniem. Zmienia kostiumy i maski, przymierza konwencje, błaga, krzyczy i szepcze: sprawdza, czy ta historia powinna skończyć się tragedią czy może jednak... happy endem?
Nakręcony w czasie pandemii, średniometrażowy, luźno inspirowany sztuką Jeana Cocteau „Ludzki głos” to esencja almodovarowskiego świata: bo tekst Cocteau Hiszpan wykorzystał już w „Kobietach na skraju załamania nerwowego” i „Prawie pożądania”. Bo zarówno muzyka, jak i elementy ekstrawaganckiej scenografii w nowym filmie pochodzą z poprzednich dzieł Almodóvara. Bo jego kino to namiętna miłosna opowieść, w której pierwszoplanową rolę grały niemal zawsze wyraziste, niezwykłe bohaterki. Swinton jest jedną z nich, ale zarazem przychodzi z innego świata („Klienci kochają moją bladość. Ową mieszankę szaleństwa i melancholii” – pozwala sobie w filmie na autoironię). Wnosi do almodovarowskiego mikrokosmosu kobiecą niezależność i siłę przetrwania. Ta kobieta nigdy nie będzie ofiarą. „Ludzki głos” wypowiada więc słowa pożegnania dla pewnego etapu twórczości Pedra Almodóvara i zapowiada jej nowy rozdział.
Katowice 05.08.2026, g. 19:30
od 15.50 pln
„Giulietta i duchy” to pierwszy pełnometrażowy kolorowy film Federica Felliniego i zarazem jedno z jego najbardziej osobistych spotkań z kobiecą psyche. Grana przez Giuliettę Masinę tytułowa protagonistka żyje w pozornie uporządkowanym świecie mieszczańskiego małżeństwa, lecz pod powierzchnią eleganckiego domu i towarzyskich rytuałów narasta w kobiecie niepokój. Podejrzenie zdrady męża staje się dla Giulietty początkiem podróży w głąb siebie - w przestrzeń wspomnień, intymnych fantazji, lęków i pragnień, których nie da się już dłużej uciszyć. Tam, gdzie wcześniejszy Fellini często opowiadał o mężczyznach uciekających przed dorosłością, tutaj przygląda się kobiecie, która musi odnaleźć własny głos w świecie zbudowanym z cudzych oczekiwań.
„Giulietta i duchy” można wręcz interpretować jako kobiecy odpowiednik „Osiem i pół” (1963). Zamiast kryzysu artysty mamy kryzys małżeństwa, zamiast twórczej niemocy - duchowe przebudzenie kogoś, kto właściwie od urodzenia uczony był posłuszeństwa. Film bywa kapryśny, zmysłowy, chwilami przesadny, ale właśnie w tej barwnej przesadzie kryje się jego największa siła.
„Giulietta i duchy” można wręcz interpretować jako kobiecy odpowiednik „Osiem i pół” (1963). Zamiast kryzysu artysty mamy kryzys małżeństwa, zamiast twórczej niemocy - duchowe przebudzenie kogoś, kto właściwie od urodzenia uczony był posłuszeństwa. Film bywa kapryśny, zmysłowy, chwilami przesadny, ale właśnie w tej barwnej przesadzie kryje się jego największa siła.
Katowice 08.08.2026, g. 17:00
od 15.50 pln
„Łowca androidów” (Blade Runner) oparty na książce Philipa K. Dicka "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?", należy do najbardziej kultowych filmów, uwielbianych i podziwianych przez kolejne pokolenia kinomanów, proponujących różnorodne analizy i interpretacje. Obraz Ridleya Scotta wpłynął także na wiele dzieł science fiction – zarówno pod względem wizualnym, jak i pod względem przedstawianej fabuły. O sile „Łowcy androidów” świadczy jednak nie tylko sposób zaprezentowania przekonującej wizji mrocznej przyszłości, ale też niejednoznaczna symbolika filmu i imponująca paleta odwołań kulturowych.
Oglądanie postapokaliptycznej wizji teraźniejszości, jaką miał Scott 37 lat temu, to prawdziwa uczta. Filozoficzne ambicje, mroczna atmosfera przywołującą na myśl świat czarnego kryminału i zapadającą w pamięć muzyka Vangelisa. Pytania o istotę człowieczeństwa, jakie zadaje ten film, są obecnie chyba jeszcze bardziej aktualne niż w czasie jego premiery. Akcja filmu rozgrywa się bowiem... w listopadzie 2019 roku.
Film „Łowca androidów” opowiada historię Ricka Deckarda - jednego z Łowców Androidów. Replikanci, bo tak nazwano tych androidów, byli używani do niebezpiecznych badań i kolonizacji innych planet. Po krwawym buncie zespołu androidów na pozaziemskiej kolonii, Replikanci nie mogli przebywać legalnie na Ziemi. Byli oni owładnięci panicznym strachem przed nieuchronną śmiercią i za wszelką cenę starają się dotrzeć do ich konstruktorów - jedynych ludzi mogących przedłużyć ich życie. Replikanci zostali bowiem zabezpieczeni przed długotrwałym życiem ze względu na rozwijające się w nich uczucia. Specjalny oddział policji - tytułowi „Łowcy Androidów” - są detektywami, którzy mają za zadanie odnaleźć i wyeliminować zbiegłych androidów. Akcja rozgrywa się w Los Angeles w 2019 roku, gdy jeden z najlepszych Łowców zostaje ranny podczas wykonywania testu Voigta-Kampffa na jednym z androidów i właśnie Deckard przejmuje jego zadanie - wyeliminowanie zbiegłych androidów typu Nexus-6.
Ridley Scott nazwał go swoim „najpełniejszym i najbardziej osobistym filmem”. Film uzyskał nominację do Nagrody Oscara w 1982 roku za scenografię i efekty wizualne. W 2007 roku Amerykański Instytut Filmowy umieścił film na 97. miejscu w rankingu „100 najlepszych filmów wszech czasów”.
Film zostanie zaprezentowany w wersji The Final Cut z odrestaurowanej kopii cyfrowej.
Oglądanie postapokaliptycznej wizji teraźniejszości, jaką miał Scott 37 lat temu, to prawdziwa uczta. Filozoficzne ambicje, mroczna atmosfera przywołującą na myśl świat czarnego kryminału i zapadającą w pamięć muzyka Vangelisa. Pytania o istotę człowieczeństwa, jakie zadaje ten film, są obecnie chyba jeszcze bardziej aktualne niż w czasie jego premiery. Akcja filmu rozgrywa się bowiem... w listopadzie 2019 roku.
Film „Łowca androidów” opowiada historię Ricka Deckarda - jednego z Łowców Androidów. Replikanci, bo tak nazwano tych androidów, byli używani do niebezpiecznych badań i kolonizacji innych planet. Po krwawym buncie zespołu androidów na pozaziemskiej kolonii, Replikanci nie mogli przebywać legalnie na Ziemi. Byli oni owładnięci panicznym strachem przed nieuchronną śmiercią i za wszelką cenę starają się dotrzeć do ich konstruktorów - jedynych ludzi mogących przedłużyć ich życie. Replikanci zostali bowiem zabezpieczeni przed długotrwałym życiem ze względu na rozwijające się w nich uczucia. Specjalny oddział policji - tytułowi „Łowcy Androidów” - są detektywami, którzy mają za zadanie odnaleźć i wyeliminować zbiegłych androidów. Akcja rozgrywa się w Los Angeles w 2019 roku, gdy jeden z najlepszych Łowców zostaje ranny podczas wykonywania testu Voigta-Kampffa na jednym z androidów i właśnie Deckard przejmuje jego zadanie - wyeliminowanie zbiegłych androidów typu Nexus-6.
Ridley Scott nazwał go swoim „najpełniejszym i najbardziej osobistym filmem”. Film uzyskał nominację do Nagrody Oscara w 1982 roku za scenografię i efekty wizualne. W 2007 roku Amerykański Instytut Filmowy umieścił film na 97. miejscu w rankingu „100 najlepszych filmów wszech czasów”.
Film zostanie zaprezentowany w wersji The Final Cut z odrestaurowanej kopii cyfrowej.
Katowice 09.08.2026, g. 14:00
od 15.50 pln
Trzydziestoletnia Cécile (w tej roli francuska piosenkarka Juliette Armanet) to ceniona szefowa kuchni, która stoi u progu spełnienia marzenia, jakim jest otwarcie własnej restauracji. Problemy zdrowotne ojca, Gérarda (François Rollin), zmuszają ją jednak do odłożenia planów i powrotu do rodzinnego miasteczka.
W tym miejscu czas płynie zupełnie inaczej niż w paryskiej metropolii, pozwalając jej przemyśleć życiowe wybory i zastanowić się nad tym, jak chciałaby, żeby wyglądała jej najbliższa przyszłość. Do Cécile wracają młodzieńcze wspomnienia, zwłaszcza gdy odnawia znajomość ze swoją dawną miłością Raphaëlem (Bastien Bouillon).
Debiut Francuzki Amélie Bonnin to oryginalne połączenie filmu muzycznego, kina kulinarnego z ciepłym, rodzinnym komediodramatem. Film jest rozwinięciem krótkiego metrażu z 2021 roku, za który Bonnin nagrodzona została Cezarem. „Przepis na szczęście” zapisał się w historii festiwalu w Cannes, gdyż po raz pierwszy film debiutującej reżyserki wybrano na otwarcie tej prestiżowej imprezy.
W tym miejscu czas płynie zupełnie inaczej niż w paryskiej metropolii, pozwalając jej przemyśleć życiowe wybory i zastanowić się nad tym, jak chciałaby, żeby wyglądała jej najbliższa przyszłość. Do Cécile wracają młodzieńcze wspomnienia, zwłaszcza gdy odnawia znajomość ze swoją dawną miłością Raphaëlem (Bastien Bouillon).
Debiut Francuzki Amélie Bonnin to oryginalne połączenie filmu muzycznego, kina kulinarnego z ciepłym, rodzinnym komediodramatem. Film jest rozwinięciem krótkiego metrażu z 2021 roku, za który Bonnin nagrodzona została Cezarem. „Przepis na szczęście” zapisał się w historii festiwalu w Cannes, gdyż po raz pierwszy film debiutującej reżyserki wybrano na otwarcie tej prestiżowej imprezy.
Katowice 09.08.2026, g. 17:00
od 27.00 pln
Film opowiada historię burzliwego życia Giuseppe Pellizzy (1868–1907), wybitnego malarza dywizjonisty, autora słynnego obrazu „The Fourth Estate” („Czwarta władza”). Dzieło to, po raz pierwszy zaprezentowane publiczności podczas Quadriennale w Turynie w 1902 roku, dziś znajduje się w mediolańskiej Galleria d’Arte Moderna.
Pellizza zapisał się w historii sztuki nie tylko jako mistrz koloru i światła, lecz także jako artysta o niezwykłej zdolności wnikliwego portretowania ludzkiej duszy i społeczeństwa.
Śladami życia i twórczości Pellizzy prowadzi nas Fabrizio Bentivoglio („Wyspa Róży”, „Prawie zwyczajne wakacje”). Dzięki przemyślanej pracy kamery oraz wysmakowanym ujęciom inspirowanym paletą barw obrazów włoskiego malarza, film oddaje emocje artysty i jego unikalną wizję rzeczywistości.
Tragiczny finał życia Pellizzy – samobójstwo w 1907 roku po śmierci ukochanej żony – nadaje tej opowieści głęboki, przejmujący wymiar. To historia, która buduje silną, emocjonalną więź między widzem a dziełem artysty i pozwala spojrzeć na jego twórczość z nowej, niezwykłej perspektywy.
Pellizza zapisał się w historii sztuki nie tylko jako mistrz koloru i światła, lecz także jako artysta o niezwykłej zdolności wnikliwego portretowania ludzkiej duszy i społeczeństwa.
Śladami życia i twórczości Pellizzy prowadzi nas Fabrizio Bentivoglio („Wyspa Róży”, „Prawie zwyczajne wakacje”). Dzięki przemyślanej pracy kamery oraz wysmakowanym ujęciom inspirowanym paletą barw obrazów włoskiego malarza, film oddaje emocje artysty i jego unikalną wizję rzeczywistości.
Tragiczny finał życia Pellizzy – samobójstwo w 1907 roku po śmierci ukochanej żony – nadaje tej opowieści głęboki, przejmujący wymiar. To historia, która buduje silną, emocjonalną więź między widzem a dziełem artysty i pozwala spojrzeć na jego twórczość z nowej, niezwykłej perspektywy.
Katowice 12.08.2026, g. 20:00
od 15.50 pln
"Ból i blask" to arcydzieło" (Gazeta Wyborcza), "najlepszy i zarazem najbardziej osobisty film hiszpańskiego mistrza od lat" (The Hollywood Reporter), "najpiękniejsza celebracja miłości" (The Playlist).
Doskonałe recenzje, łzy wzruszenia i 10-minutowa owacja po seansie – to tylko kilka reakcji na najnowszy film jednego z najwybitniejszych reżyserów światowego kina, Pedro Almodóvara. Twórca „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią” opowiada o roli przypadku w naszym życiu, o sile pierwszych fascynacji oraz o tym, co po latach zostaje z relacji – zwłaszcza miłosnych – z ważnymi dla nas ludźmi. „Ból i blask” to również ponowne spotkanie hiszpańskiego reżysera ze swoją wieloletnią filmową muzą, Penélope Cruz, oraz – przede wszystkim – z Antonio Banderasem, którego za tę rolę uhonorowano nagrodą dla najlepszego aktora na 72. Festiwalu w Cannes.
Głównym bohaterem filmu jest Salvador Mallo (Banderas), kultowy hiszpański reżyser, który stroni od mediów i usilnie strzeże swojej prywatności. Mężczyzna odnajduje po latach osoby, które wywarły największy wpływ na jego życie, oraz przeżywa na nowo najważniejsze momenty ze swojej przeszłości. Wraca do dzieciństwa, gdy wraz z rodzicami w poszukiwaniu dobrobytu przenieśli się do małego miasteczka. Przywołuje obrazy swojej pierwszej namiętności, pierwszej wielkiej miłości i bólu rozstania. Wspomina spotkanie z kinem, które na lata stało się sensem jego życia. Powracając do najintensywniejszych doświadczeń minionych lat, Salvador odnajduje siłę, by zmierzyć się z teraźniejszością. Czy uda mu się zamknąć niedokończone sprawy z przeszłości, które burzą jego poukładaną codzienność?
„Ból i blask” to najbardziej osobisty spośród wszystkich filmów Almodóvara, a jednocześnie, jak podkreśla światowa krytyka, najlepszy film w jego karierze. Pełne emocji dzieło na miarę „Osiem i pół” Felliniego, w którym hiszpański reżyser po raz kolejny zachwyca swoją niepowtarzalną wrażliwością wizualną i w kapitalny sposób łączy wielką czułość z poczuciem humoru.
Doskonałe recenzje, łzy wzruszenia i 10-minutowa owacja po seansie – to tylko kilka reakcji na najnowszy film jednego z najwybitniejszych reżyserów światowego kina, Pedro Almodóvara. Twórca „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią” opowiada o roli przypadku w naszym życiu, o sile pierwszych fascynacji oraz o tym, co po latach zostaje z relacji – zwłaszcza miłosnych – z ważnymi dla nas ludźmi. „Ból i blask” to również ponowne spotkanie hiszpańskiego reżysera ze swoją wieloletnią filmową muzą, Penélope Cruz, oraz – przede wszystkim – z Antonio Banderasem, którego za tę rolę uhonorowano nagrodą dla najlepszego aktora na 72. Festiwalu w Cannes.
Głównym bohaterem filmu jest Salvador Mallo (Banderas), kultowy hiszpański reżyser, który stroni od mediów i usilnie strzeże swojej prywatności. Mężczyzna odnajduje po latach osoby, które wywarły największy wpływ na jego życie, oraz przeżywa na nowo najważniejsze momenty ze swojej przeszłości. Wraca do dzieciństwa, gdy wraz z rodzicami w poszukiwaniu dobrobytu przenieśli się do małego miasteczka. Przywołuje obrazy swojej pierwszej namiętności, pierwszej wielkiej miłości i bólu rozstania. Wspomina spotkanie z kinem, które na lata stało się sensem jego życia. Powracając do najintensywniejszych doświadczeń minionych lat, Salvador odnajduje siłę, by zmierzyć się z teraźniejszością. Czy uda mu się zamknąć niedokończone sprawy z przeszłości, które burzą jego poukładaną codzienność?
„Ból i blask” to najbardziej osobisty spośród wszystkich filmów Almodóvara, a jednocześnie, jak podkreśla światowa krytyka, najlepszy film w jego karierze. Pełne emocji dzieło na miarę „Osiem i pół” Felliniego, w którym hiszpański reżyser po raz kolejny zachwyca swoją niepowtarzalną wrażliwością wizualną i w kapitalny sposób łączy wielką czułość z poczuciem humoru.
Katowice 13.08.2026, g. 19:00
od 15.50 pln
Znudzone sobą małżeństwo zaprasza na kolację parę wyzwolonych sąsiadów. Gwiazdorska obsada w błyskotliwie pikantnej komedii o blaskach i cieniach pożycia małżeńskiego. Czy miłość i pożądanie mają swój nieprzekraczalny termin przydatności do spożycia? Aby małżeńskiemu życiu dodać trochę smaku czasem warto zaprosić sąsiadów. Do stołu i nie tylko. Jak wiadomo niedaleko jest z jadalni do sypialni. Genialne aktorstwo, przezabawne dialogi nierzadko zaprawione nutką goryczy i sporo erotycznego napięcia.
Joe i Angela są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Z pozoru ich związek wydaje się wręcz wzorcowy: zgodne, spokojne życie w porządnej dzielnicy, udane dziecko, niezły status materialny. Jednak pod powierzchnią kryją się wzajemne pretensje, drobne konflikty, a przede wszystkim nuda i rutyna. Gdy pewnego wieczoru Joe i Angela zapraszają na kolację parę tajemniczych sąsiadów, swobodna i przyjacielska rozmowa zaczyna zmieniać się w pełną dwuznaczności grę. To, co dotąd skrywane, wychodzi na jaw, a niewypowiedziane pragnienia ducha i ciała zaczynają nabierać niebezpiecznie realnych kształtów. Czy obie pary pójdą dziś spać we własnych łóżkach?
Joe i Angela są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Z pozoru ich związek wydaje się wręcz wzorcowy: zgodne, spokojne życie w porządnej dzielnicy, udane dziecko, niezły status materialny. Jednak pod powierzchnią kryją się wzajemne pretensje, drobne konflikty, a przede wszystkim nuda i rutyna. Gdy pewnego wieczoru Joe i Angela zapraszają na kolację parę tajemniczych sąsiadów, swobodna i przyjacielska rozmowa zaczyna zmieniać się w pełną dwuznaczności grę. To, co dotąd skrywane, wychodzi na jaw, a niewypowiedziane pragnienia ducha i ciała zaczynają nabierać niebezpiecznie realnych kształtów. Czy obie pary pójdą dziś spać we własnych łóżkach?
Katowice 15.08.2026, g. 16:45
od 15.50 pln
Historia relacji dwóch nurków, Enza Molinariego (Jean Reno) i Jacques’a Mayola (Jean-Marc Barr), oraz jego dziewczyny Johany Baker (Rosanna Arquette) to wyprawa w morskie głębiny – oraz w głąb ludzkiej duszy. Kręcony na kilku kontynentach spektakl Bessona zawiera bodaj najpiękniejsze sceny podwodne w historii kina. Uwodzicielska, zmysłowa opowieść zaczyna się w latach 50. i płynie do czasów współczesnych zmiennym nurtem: od napięcia i ryzyka związanego z nurkowaniem bez butli aż do zachwytu wzniosłością podwodnego świata.
„Wielki błękit”, oparty na biografiach prawdziwych pionierów freedivingu, zawieszony jest między niebieską otchłanią a rozpaloną słońcem powierzchnią, na której toczą się zwyczajne ludzkie sprawy. Mayol, główny bohater filmu, pragnie od zwyczajności uciec: to pół-człowiek, pół-delfin, który najlepiej czuje się w morzu w towarzystwie zwierząt.
Film stworzony po to, by oglądać go na wielkim ekranie: w towarzystwie niezapomnianej, nowatorskiej muzyki Érica Serry, regularnego współpracownika Bessona.
„Wielki błękit”, oparty na biografiach prawdziwych pionierów freedivingu, zawieszony jest między niebieską otchłanią a rozpaloną słońcem powierzchnią, na której toczą się zwyczajne ludzkie sprawy. Mayol, główny bohater filmu, pragnie od zwyczajności uciec: to pół-człowiek, pół-delfin, który najlepiej czuje się w morzu w towarzystwie zwierząt.
Film stworzony po to, by oglądać go na wielkim ekranie: w towarzystwie niezapomnianej, nowatorskiej muzyki Érica Serry, regularnego współpracownika Bessona.
Katowice 15.08.2026, g. 20:00
od 15.50 pln
Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Katowice 16.08.2026, g. 17:00
od 27.00 pln
Diego Velázquez – mistrz pełnego przepychu baroku, który na obrazach nie bał się pustki, osobisty malarz króla, który portretował lud, artysta zajmujący wysokie stanowiska w królewskiej administracji, autor jednych z najbardziej zagadkowych dzieł w historii sztuki. A przede wszystkim prekursor nowoczesnego malarstwa. Jego dzieła budziły zachwyt Édouarda Maneta, Pabla Picassa, Francisa Bacona czy Salvadora Dalego. Ten ostatni z autoportretów idola pożyczył nawet charakterystyczne wąsy, które stały się jego znakiem rozpoznawczym. „Velázquez i jego tajemnica” dowodzi wpływu, jaki Velázquez wywarł na wiele pokoleń twórców, przybliża pełną ukrytych znaczeń twórczość Hiszpana, próbuje zbliżyć się do tajemnicy jego geniuszu.
Prace tego najważniejszego – obok Caravaggia i Goi – europejskiego malarza znajdują się w najwspanialszych światowych kolekcjach. Wraz z twórcami filmu „Velázquez i jego tajemnica” przemierzamy więc sale Musée d'Orsay, Prado, Metropolitan Museum of Art, a kuratorzy, artyści, konserwatorzy, historycy objaśniają fenomen artysty. W centrum tej opowieści znajdują się słynne „Panny dworskie", obraz, który zachwyca niezwykłą perspektywą, kunsztowną kompozycją, fenomenalną techniką i po dziś dzień wymyka się interpretacjom. Wielu wciąż poszukuje tego, co zobaczył Velázquez – tak o zagadkowym arcydziele mówią twórcy filmu.
Ale „Velázquez i jego tajemnica” to nie tylko dzieła i eksperci, ale także wydobyte z telewizyjnych archiwów unikatowe, zaskakujące nagrania, w których o namiętności do Velázqueza opowiadają m.in. Dali, Bacon czy filozof Michel Foucault. Jednym z bohaterów dokumentu jest także Julian Schnabel. I dla każdego z nich Hiszpan pozostawał artystą na wskroś współczesnym.
Prace tego najważniejszego – obok Caravaggia i Goi – europejskiego malarza znajdują się w najwspanialszych światowych kolekcjach. Wraz z twórcami filmu „Velázquez i jego tajemnica” przemierzamy więc sale Musée d'Orsay, Prado, Metropolitan Museum of Art, a kuratorzy, artyści, konserwatorzy, historycy objaśniają fenomen artysty. W centrum tej opowieści znajdują się słynne „Panny dworskie", obraz, który zachwyca niezwykłą perspektywą, kunsztowną kompozycją, fenomenalną techniką i po dziś dzień wymyka się interpretacjom. Wielu wciąż poszukuje tego, co zobaczył Velázquez – tak o zagadkowym arcydziele mówią twórcy filmu.
Ale „Velázquez i jego tajemnica” to nie tylko dzieła i eksperci, ale także wydobyte z telewizyjnych archiwów unikatowe, zaskakujące nagrania, w których o namiętności do Velázqueza opowiadają m.in. Dali, Bacon czy filozof Michel Foucault. Jednym z bohaterów dokumentu jest także Julian Schnabel. I dla każdego z nich Hiszpan pozostawał artystą na wskroś współczesnym.
Katowice 19.08.2026, g. 20:00
od 15.50 pln
Przed seansem prelekcja Mariusza Ciszewskiego.
„Głos z księżyca” to ostatni pełnometrażowy film Federica Felliniego i jedno z najważniejszych dzieł jego późnego okresu. Film rozwija krytykę społeczeństwa spektaklu obecną wcześniej w „Ginger i Fred” (1986), ale przenosi ją z poziomu telewizyjnego widowiska na poziom wyobraźni i codzienności. Centralnym symbolem jest tu księżyc, tradycyjnie kojarzony z kobiecością, magią, mistyką i nieuchwytną energią. U Felliniego to ciało niebieskie zostaje jednak „ściągnięte na ziemię” i zamienione w element widowiska oraz politycznej manipulacji.
Miasteczko pełne anten i billboardów przypomina przestrzeń, w której telewizja przejęła funkcję nowego bóstwa. Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi.
Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi.
„Głos z księżyca” to ostatni pełnometrażowy film Federica Felliniego i jedno z najważniejszych dzieł jego późnego okresu. Film rozwija krytykę społeczeństwa spektaklu obecną wcześniej w „Ginger i Fred” (1986), ale przenosi ją z poziomu telewizyjnego widowiska na poziom wyobraźni i codzienności. Centralnym symbolem jest tu księżyc, tradycyjnie kojarzony z kobiecością, magią, mistyką i nieuchwytną energią. U Felliniego to ciało niebieskie zostaje jednak „ściągnięte na ziemię” i zamienione w element widowiska oraz politycznej manipulacji.
Miasteczko pełne anten i billboardów przypomina przestrzeń, w której telewizja przejęła funkcję nowego bóstwa. Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi.
Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi.
Katowice 20.08.2026, g. 20:00
od 15.50 pln
Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Katowice 22.08.2026, g. 16:45
od 15.50 pln
„2001: Odyseja kosmiczna" to wyprawa w krainę jutra, mapa ludzkiego przeznaczenia, droga do nieskończoności i fascynująca opowieść o starciu człowieka z maszyną - arcydzieło sztuki filmowej, które wyróżniono Oscarem za efekty specjalne. Inspiracją dla scenariusza była powieść Arthura C. Clarke'a. Na jej podstawie Stanley Kubrick zrealizował film, który od lat niezmiennie fascynuje nowe pokolenia widzów. Najpierw zabiera nas w zamierzchłą przeszłość, gdy na Ziemi żyli przodkowie człowieka. Następnie przeskakuje całe tysiąclecia i przenosi widza w skolonizowaną przestrzeń kosmiczną. W finale z kolei przerzuca jednego z bohaterów w niezbadane rejony kosmosu, realizując tym razem nasze marzenia o nieśmiertelności.
Katowice 22.08.2026, g. 20:00
od 15.50 pln
Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Katowice 23.08.2026, g. 14:00
od 15.50 pln
Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Katowice 23.08.2026, g. 17:00
od 27.00 pln
Film "Gauguin na Tahiti. Raj utracony" opowiada o czasie, kiedy ten przedstawiciel postimpresjonizmu, jeden z najznakomitszych malarzy XX wieku, przebywał na Tahiti. Jego malarstwo nabrało wtedy monumentalnej prostoty. Artysta swym obrazom nadawał tytuły w języku miejscowym, podkreślając przez to ich odmienność od twórczości paryskiej; odbijała się w nich zmysłowa bujność przyrody i ludzi tropików, pochwała uduchowienia i szlachetnej pierwotności bytowania Maorysów.
Paul Gauguin jest postacią budzącą wyjątkowe emocje w świecie sztuki. Buntownik, który poświęcił wygody zachodniego społeczeństwa, by szukać artystycznego spełnienia na wyspach Oceanu Spokojnego? Czy może hipokryta i degenerat, który utrwalił egzotyczne klisze społeczne i wykorzystywał swój status, by omamiać kobiety z tropikalnego raju?
Od Tahiti i archipelagu Markizów, gdzie żył i tworzył Paul Gauguin, po amerykańskie placówki (The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, Art Institute of Chicago, National Gallery of Art w Waszyngtonie, Museum of Fine Arts w Bostonie), w których zachowane są jego wyjątkowe dzieła, reżyser Claudio Poli zabiera widza w wyjątkową podróż przez życie odkrytego na nowo rewolucjonisty współczesnego malarstwa.
Paul Gauguin jest postacią budzącą wyjątkowe emocje w świecie sztuki. Buntownik, który poświęcił wygody zachodniego społeczeństwa, by szukać artystycznego spełnienia na wyspach Oceanu Spokojnego? Czy może hipokryta i degenerat, który utrwalił egzotyczne klisze społeczne i wykorzystywał swój status, by omamiać kobiety z tropikalnego raju?
Od Tahiti i archipelagu Markizów, gdzie żył i tworzył Paul Gauguin, po amerykańskie placówki (The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, Art Institute of Chicago, National Gallery of Art w Waszyngtonie, Museum of Fine Arts w Bostonie), w których zachowane są jego wyjątkowe dzieła, reżyser Claudio Poli zabiera widza w wyjątkową podróż przez życie odkrytego na nowo rewolucjonisty współczesnego malarstwa.
Katowice 25.08.2026, g. 19:00
od 15.50 pln
Akcja toczy się w stylowym Londynie lat 50. XX wieku. Słynny projektant Reynolds Woodcock wraz z siostrą znajduje się w samym centrum brytyjskiego świata mody. Tworzy kreacje dla członków rodziny królewskiej, gwiazd filmowych, spadkobierczyń fortun, wyższych sfer. Kobiety wchodzą i szybko wychodzą z życia Woodcocka, dostarczając mu inspiracji i towarzystwa. Pewnego dnia spotyka młodą, silną kobietę, która wkrótce staje się stałym elementem jego życia.
Przed seansem rozmowa autorów cyklu „Lekcje filmowe” – dr Anity Skwary oraz Mariusza Ciszewskiego.
Przed seansem rozmowa autorów cyklu „Lekcje filmowe” – dr Anity Skwary oraz Mariusza Ciszewskiego.
Katowice 29.08.2026, g. 14:00
od 15.50 pln
Jeden z najgłośniejszych filmów w historii kina. II wojna światowa, Casablanca. Właściciel nocnego klubu, Rick Blaine, spotyka swoją dawną miłość, która okazuje się być żoną działacza czeskiego ruchu oporu, Victora Laszlo. Dawne uczucia odżywają. Kultowe kwestie, wielkie aktorstwo.
Scenariusz do filmu "Casablanca" powstał na podstawie cieszącej się niewielką popularnością sztuki Murraya Burnetta i Joan Alison "Everybody Comes to Rick's", która nigdy nie doczekała się premiery na Broadwayu. Na realizację obrazu przeznaczono zaledwie 950 tys. dolarów, co zmusiło ekipę do drakońskich oszczędności (samolot widoczny w ostatnich scenach zrobiony był z ... kartonu). "Casablanca" to jeden z tych filmów, które mimo upływu lat się nie starzeją. Obraz Michaela Curtiza, z Ingrid Bergman i Humphreyem Bogartem w rolach głównych, zdobył 5 nominacji do Oscara oraz 3 statuetki, włączając w to "Najlepszy Film" 1943 roku.
Scenariusz do filmu "Casablanca" powstał na podstawie cieszącej się niewielką popularnością sztuki Murraya Burnetta i Joan Alison "Everybody Comes to Rick's", która nigdy nie doczekała się premiery na Broadwayu. Na realizację obrazu przeznaczono zaledwie 950 tys. dolarów, co zmusiło ekipę do drakońskich oszczędności (samolot widoczny w ostatnich scenach zrobiony był z ... kartonu). "Casablanca" to jeden z tych filmów, które mimo upływu lat się nie starzeją. Obraz Michaela Curtiza, z Ingrid Bergman i Humphreyem Bogartem w rolach głównych, zdobył 5 nominacji do Oscara oraz 3 statuetki, włączając w to "Najlepszy Film" 1943 roku.
Katowice 30.08.2026, g. 17:00
od 27.00 pln
Jak zauważa historyk sztuki Claudio Strinati: „Caravaggio malował uczucia, a Jubileusz był czasem uczuć, nie rozumu”. To właśnie w roku 1600, Roku Świętym, Michelangelo Merisi (1571–1610) ugruntował swoją pozycję jako artysta, prezentując dwa obrazy, które na zawsze zmieniły historię sztuki i jego życie: „Powołanie św. Mateusza” oraz „Męczeństwo św. Mateusza”.
Od tego momentu malarstwo Caravaggia nigdy już nie było takie samo. Całkowicie poświęcił się tematyce sakralnej, przekształcając sztukę w zwierciadło głębokiej wiary naznaczonej cierpieniem, przesyconej miłosierdziem i potrzebą odkupienia. Wyrok śmierci i przymusowe wygnanie sprawiły, że ta paląca potrzeba stała się jeszcze bardziej intensywna. Błagania o przebaczenie zostały zignorowane, a Caravaggio, zmierzając do Rzymu po łaskę, której nigdy nie otrzymał, umarł jako grzesznik.
Pomiędzy światłem a ciemnością, winą a przebaczeniem, film kreśli intymny, poruszający portret człowieka zdolnego dostrzegać piękno nawet w grzechu. Artysty wrażliwego i uniwersalnego, którego dzieła z ponadczasową siłą przemawiają do nas ponownie podczas Jubileuszu 2025 roku.
Od tego momentu malarstwo Caravaggia nigdy już nie było takie samo. Całkowicie poświęcił się tematyce sakralnej, przekształcając sztukę w zwierciadło głębokiej wiary naznaczonej cierpieniem, przesyconej miłosierdziem i potrzebą odkupienia. Wyrok śmierci i przymusowe wygnanie sprawiły, że ta paląca potrzeba stała się jeszcze bardziej intensywna. Błagania o przebaczenie zostały zignorowane, a Caravaggio, zmierzając do Rzymu po łaskę, której nigdy nie otrzymał, umarł jako grzesznik.
Pomiędzy światłem a ciemnością, winą a przebaczeniem, film kreśli intymny, poruszający portret człowieka zdolnego dostrzegać piękno nawet w grzechu. Artysty wrażliwego i uniwersalnego, którego dzieła z ponadczasową siłą przemawiają do nas ponownie podczas Jubileuszu 2025 roku.
Katowice 01.08.2026, g. 17:00
Katowice 04.08.2026, g. 20:00
Katowice 09.08.2026, g. 17:00
Katowice 15.08.2026, g. 20:00
Katowice 16.08.2026, g. 17:00
Katowice 20.08.2026, g. 20:00
Katowice 22.08.2026, g. 20:00
Katowice 23.08.2026, g. 14:00
Katowice 23.08.2026, g. 17:00
Katowice 30.08.2026, g. 17:00
